Już jakiś czas temu odebrałam przesyłkę od listonosza (ciężką niezmiernie) - napociłam się otwierając szczelnie zapakowaną paczuszkę ale kiedy tylko ją otworzyłam już wiedziałam, że trud się opłacił. Moim oczom ukazały się same cudowności przesłane mi przez Izę: trzy książki idealnie do mnie pasujące, prześliczna zakładka (której używać będę z największą starannością, gdyż boję się ją zniszczyć) i oczywiście cukieraski: słodkości, kawki i herbatki (zostały natychmiast rozkradzione;/). Oto zawartość paczuszki w obiektywie mojego aparatu: